czwartek, 12 października 2017

JAZZ WORLD PHOTO
20 października 2017 r., godz. 19 00
Galeria Korytarz ul. Bankowa 28/30

fot. Marion Tisserand
Wystawa prezentowana w Galerii Korytarz to wybór 30 fotografii wybranych przez jury trzeciego międzynarodowego konkursu Jazz World Photo w 2016 r. spośród 220 autorów z 34 krajów.
Wystawa była prezentowana w wielu miastach Europy oraz na Manhattanie, w Nowym Jorku ( jesienią 2016). Zwycięzcą III edycji konkursu jest Marion Tisserand z Francji . Drugie miejsce zajął Seung Yull Nah z Korei Południowej, a trzecie Ariel Monti z Włoch.
Jazz World Photo towarzyszy festiwalowi jazzowemu Jazziniec w czeskim Trutnowie i jest
świetną okazją do promocji nie tylko fotografii z kręgu jazzu ale także z pokrewnych gatunków takich jak blues, funk, world music.
Każdego roku zwycięzcy i jurorzy spotykają się podczas głównego koncertu na Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym w Trutnowie. Konkursu został włączony w wydarzenia Międzynarodowego Dnia Jazzowego sponsorowanego przez UNESCO.

środa, 1 marca 2017

Jolanta Chowańska „Z potrzeby chwili” fotografia

3 marca 2017, godz. 15:30
Galeria Korytarz, ul. Bankowa 28/30
„Z potrzeby chwili”
Czasami myśli rozpychając się wręcz w świadomości muszą znaleźć ujście w fotografii. Przy pracy „w kolodionie“ był to rodzaj smutnych medytacji, powstających bez zastanawiania się nad tym jakie obrazy chciałabym zrobić. Pojawiały się same. To było jak przepływ chwil, które nagle krystalizowały w postaci obrazu. Wystarczyło spojrzeć na jakiś przedmiot i opowieść budowała  się  sama.  Chciałam  namacalnie  stać  się  jej  częścią  –  stawać  jednocześnie  przed  i za kamerą. Kolodiony są więc rodzajem procesu – wynikiem przemyśleń nad przemijaniem, samotnością i śmiercią.
W  trakcie  ich  powstawania  nie  byłam  zbyt  radosną  dziewczyną.  Przepływał  przeze  mnie smutek i wszystko co z tego wynikało było jego częścią. Nadwrażliwość podsuwała uczucie samotności,  świadomość  nie  radziła  sobie  z  nadmiarem  myśli  a  dzięki  fotografii  mogłam dać ujście tym emocjom. Było chyba czymś w rodzaju mojego, małego „katharsis“. W tym sensie nie były  zaplanowane.  Wypływały jakby spoza kontroli. Sprzyjało temu otoczenie. Teatr Cinema – miejsce dla mnie magiczne, w którym rodzą się przemyślenia na granicy jawy i snu. Miejsce, które powoduje, że emocje drżą. Są w ciągłym ruchu. Nie zanikają. Te wszystkie stare przedmioty mają w sobie zaszyte wspomnienia, które odwiedzały mnie  na pograniczu świadomego snu, gdzie rzeczy dzieją się, kiedy tylko się o nich pomyśli.
Cykl kolodionów, bardzo osobisty, stanowi podsumowanie życia w ciemnych zakamarkach kotłujących się myśli. Niedokładność tych obrazów – kurz, rysy i zabrudzenia są wartością dodaną w naturalny sposób przez technikę, której nie opanowałam w sposób idealny. Ale dobrze. Ta estetyka sprawia, że patrząc na obraz widzę go jakby zza zasłony snu, wyczuwam tę  barierę  za  którą  się  ukrył.  Trzeba  się  przez  nią  „przebić“  by  wyłonił  się  właściwy  jego wizerunek i sens.
Z  potrzeby  chwili  powstały  również  fotografie  w  miejscach,  które  są  tak  baśniowe,  że nie  sposób  przejść  obok  nich  obojętnie.  Ruiny  obrośnięte  bluszczem  i  różnymi  pnączami, zapomniane już, ale nadal żywe i piękne. Te fotografie stanowią przeciwwagę do zestawu kolodionów – są zachwytem nad czymś napotkanym, co buduje, na swój sposób pogodny stan  umysłu  i  mam  nadzieję  sprawiać,  że  człowiek  przestaje  być  trochę  zbyt  egoistyczny w procesie „samoumartwiania“. Do takich obrazków lubię wracać, wnikać w nie i czuć ciepło słońca, które tam jest. Życie wyrasta nawet na ruinach i przejmuje je w swoje władanie. Szczegółowość tych wszystkich listków oraz immersja wywołana portalami, które wyłaniają się  spomiędzy  liści  sprawia,  że  umysł  zahacza  się  o  nie  i  podąża  po  obrazie.  Nie  jest  to podążanie  tylko  proustowskie,  ale  wręcz  wwierca  się  w  materię  obrazu,  przechodzi  dalej  i wydobywa emocje w łopuchach i arabeskach typowych dla Brunona Schulza. Wydaje mi się, że właśnie podejście Schulza do takiego, wręcz opartego, na ogromnym  szacunku i pietyzmie dla szczegółu jest dla mnie tą ważną bajką, którą chciałabym w sobie kontynuować.                            Jolanta Chowańska

Jolanta Chowańska, ur. w roku 1976 w Kaliszu, woj. wielkopolskie. Wykształcenie politechniczne we Wrocławiu. Absolwentka Jeleniogórskiej Szkoły Fotografii. Od roku 2010 prezes Stowarzyszenia Fotograficznego Poza Kadrem w Kaliszu. Dwukrotna laureatka pierwszego miejsca w konkursie fotografii „W Obiektywie” (OKP Wieża Ciśnień, Kalisz). Amatorka fotografii klasycznej czarno-białej.

środa, 18 stycznia 2017

Michał Diament „Sztuka Fotografii” fotografia styczeń – luty 2017

Michał Diament „Sztuka Fotografii” - fotografia



20 stycznia 2017 r., godz. 17:00
Galeria „Korytarz" JCK, ul. Bankowa 28/30

Michał Diament, twórca form szklanych, fotografii i grafiki, żył w latach 1935-1977. Urodził się w Skarżysku Kamiennej, a w okresie 1953-1955 studiował na Wydziale Mechanicznym AGH w Krakowie. Następnie w 1961 r. rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, które ukończył w 1967 r. dyplomem na Wydziale Szkła. Wrocławska uczelnia w tych latach specjalizowała się w dziedzinie szkła i ceramiki, a grafiki, malarstwa czy fotografii uczono jako podstawy dla umiejętności projektowania. Jednak już podczas studiów Michał Diament dał się poznać jako utalentowany twórca fotografii i właśnie to ugruntowało jego pozycję w sztuce, obok rzeźbiarsko opracowywanych form szklanych. Początkowo fotografował sceny z ludźmi w otoczeniu architektury, portrety, akty, oraz ulotne sytuacje w plenerach. Wszędzie tam zwraca uwagę jego dbałość
o podkreślanie plastycznych walorów natury i wyrazisty rysunek kształtów. Swobodą interpretacji wykazał się też na swojej pierwszej indywidualnej wystawie „Dziecko” w 1965 r., gdzie tematem zdjęć była jego córka. W tym czasie jego fotografie były bliskie nurtowi nazwanemu w Polsce „fotografią subiektywną”, który kwestionował ciasne rozumienie realizmu. Potwierdził to w swojej jedynej teoretycznej wypowiedzi „ Fotografia jako istotny element w procesie twórczym grafika” (1974 r.), gdzie zakwestionował wyjątkowość obiektywizmu fotografii, zrównując jego znaczenie ze śladami pędzla na płótnie czy rylca na matrycy graficznej. Wskazując na bliskość fotografii i grafiki, podkreślał tym samym zacieranie się podziałów pomiędzy dziedzinami sztuki. Jednak grafika nigdy nie stała się istotną formą jego twórczości, gdyż najbardziej cenił to wrażenie związku z rzeczywistością jaki stwarza obraz fotograficzny.
Najbardziej znane dzieła Michała Diamenta należą do cyklu „Siatki” realizowanego w latach 1967-1971. Powstały one na podstawie fotografii płotu z gęstej siatki, który autor napotkał w okolicach Jeleniej Góry. Poszczególne obrazy z tego cyklu to efekty zbliżeń, fotomontaży, jak też operowania kontrastami czerni i bieli, które prowadziły do abstrakcyjnych czy aluzyjnych kompozycji. Jak to sam powiedział: „Chciałem tu tylko pokazać przydatność techniki fotograficznej jako jednego z tworzyw, które traktowane nie tylko mechanicznie, może się stać tworzywem autonomicznym, posłusznym wizji twórczej.” „Siatki” z sukcesem pokazane zostały m.in. na V Biennale Młodych Artystów w Paryżu (1967), IX Biennale Sztuki w Sao Paulo (1968), Sympozjum Plastycznym Wrocław ’70, czy na wystawie Fotografowie poszukujący (1971). W tym okresie Michał Diament tworzył też ekspresyjne fotomontaże
i przekształcenia oparte na motywach portretowych. Od czasu studiów prowadził zajęcia w Międzywydziałowym Zakładzie Fotografii wrocławskiej PWSSP, a od 1974 r. był jego kierownikiem. Zbliżył się wówczas do środowiska artystów reprezentujących nurt sztuki konceptualnej, którzy doceniali możliwości fotografii jako medium sztuki. Zaliczali się do nich także studenci PWSSP zainteresowani fotografią, wśród których byli tak znaczący później artyści jak Natalia LL, Andrzej Lachowicz, Zdzisław Sosnowski, czy Anna i Roman Kutera. W 1969 r. Michał Diament miał indywidualną wystawę Fotografika we wrocławskiej galerii Pod Moną Lizą, promującej nurt „sztuki pojęciowej” , a w 1971 r. wystawił wybitnie konceptualny montaż fotografii na Pokazie 12 zorganizowanym przez Galerię Permafo. W latach 1972-1973 tworzył swobodne fotograficzne rejestracje tytułowane według daty kalendarza czy godziny wykonania. W ostatnim okresie życia poświęcał więcej uwagi dziedzinom szkła i grafiki, aczkolwiek wykonywał też barwne fotografie własnych form szklanych, które traktował zarówno jako fotografie reklamowe, jak i dzieła autonomiczne. Jego przedwczesna śmierć uniemożliwiła realizację kolejnych zamierzeń.
Największa retrospektywna wystawa twórczości Michała Diamenta miała miejsce w 1982 r. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, a chociaż dzisiaj pozostaje on artystą nieco zapomnianym, to ma trwałe miejsce w historii polskiej sztuki.
Adam Sobota

Prace Michała Diamenta znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Musèe d’art. et d’Historie w Genewie, oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.







poniedziałek, 31 października 2016

Marek Lalko „Bez Celu Podróży" fotografia


Uprzejmie zapraszamy na otwarcie wystawy 
w piątek 4 listopada 2016 r., godz. 15:30
Galeria Korytarz JCK, ul. Bankowa 28/30


Marek Lalko ur. 1974
„W swojej twórczości poruszam się w oparciu o fotografie film instalację. korzystając z klasycznych i cyfrowych technik obrazowania.”
2002-2005 
Studia I stopnia na kierunku Grafika w Instytucie Sztuki i Kultury Plastycznej na Uniwersytecie Zielonogórskim – dyplom „Moja fotografia dokumentalna”
2006-2005
Studia II stopnia na kierunku Malarstwo ze specjalnością Fotografia w Instytucie Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Zielonogórskim – dyplom „Miejski pejzaż człowieka”

WYSTAWY INDYWIDUALNE
„Przeźroczystość” – Fundacja Salony, Zielona Góra 
„Dekonstrukcja archiwum”  – projekt w trakcie realizacji 
„Album/N” – Galeria Pro Arte Zielona Góra
2013
„Punkt widzenia” – instalacja na terenie Parku Tysiąclecia, Zielona Góra 
„Fragments of freedom” – wystawa  fotografii,  konferencja  naukowa  “Uczelnia  miejscem  sztuki”,  Instytut Sztuk Wizualnych UZ, Zielona Góra 
2012
„Terapia dla zmęczonych codziennością oczu” – Wieża Ciśnień, Konin , Bwa Zielona Góra

WYSTAWY ZBIOROWE
2016
„Ogród” – projekcja wideo, fotografia podczas wystawy zbiorowej „zasady przyjemności” Galeria Terminal, Gorzów Wielkopolski
2015 
„Laborant” – instalacja wideo podczas wystawy zbiorowej “Zakład” – Biblioteka Uniwersytecka, Zielona Góra
2014
Salon Jesienny BWA, Gorzów Wielkopolski
2013 
Salon Jesienny BWA, Zielona Góra
2012
„Przeszłość analogowa” instalacja fotograficzna – Fundacja Salony, Zielona Góra 

PUBLIKACJE
2012  – publikacja albumu “Terapia dla zmęczonych oczu” – BWA, Zielona Góra, publikacja zestawu prac w “Czas kultury”,1/2013, 2013– publikacja zestawu prac w “Pro libris”, 1/42, 2015 – Album/N – katalog do wystawy 

WYSTAWY KURATORSKIE
2012 
Iwona Harabin – fotografia 
Mariusz Żmudziński – „More than you see” 
2014
Agata Śmieszko – „Retrospekcja” / fotografia, animacja wideo 
2015
„Przestrzeń wspólna przestrzeń prywatna” – wystawa zbiorowa student ów II roku AW 2014/2015 
Marta Greszta – „Przeobrażenia” 




poniedziałek, 20 czerwca 2016

Bogdan Konopka „Piesek przydrożny” - Fotografia


Otwarcie wystawy: 24.06.2016, godz. 15:30
Galeria Korytarz, ul. Bankowa 28/30


„…Skarga klasyka, czyli takiego poety, który zamiast awangardowych poszukiwań zajmował się szlifowaniem języka swoich poprzedników: „Ależ doskonale wiedziałem, jak mało świata zagarnia sieć moich fraz i zdań. Niby zakonnik skazujący siebie na ascezę, nękany przez erotyczne wizje, chroniłem się w rytm i ład składni ze strachu przed moim chaosem. …” 

„Piesek przydrożny” to zbiór obrazów fotograficznych dedykowany wędrówce –podróży, w której jak owe pieski przydrożne, wyskakujące od czasu do czasu na drogę i obszczekując nasz powóz, każą nam zwolnić, przystanąć i odebrać sygnały. Małe eksplozje energii świetlisto-semantycznej. Fotografie. Rodzaj magicznych iskierek przyciągających uwagę niektórych. Może widzących więcej. Albo lepiej. Głębiej. Fotografia to nie tylko treść. A więc to niezbywalne „coś” ale również „jak”. U Bogdana Konopki powszechnie pojmowana, jedna z cech fotografii- stosunek do jej treści po - przez sposób jej ukazywania ulega pewnej modyfikacji. Wydaje się często być stosunkiem do samej fotografii. Jako idei czy zjawiska. Tajemnicy powstawania obrazu. Być może nakłada to na odbiorcę dodatkowe wymaganie. Wymaganie umiejętności widzenia również głębiej. Poszukiwania owego „drugiego dna”. Spojrzenia na, z pozoru, dwuwymiarowy obraz jak na swoiste akwarium, które ma przecież trzy wymiary. A więc i głębokość. I czwarty wymiar, niezbywalny w fotografii. To czas. Pełny, kompletny odbiór wymaga więc właśnie czasu i uwagi. Zaś metoda fotograficzna Bogdana Konopki wydaje się sprowadzać fotografię do jej pierwotności. Owa pierwotność to jednak nie tylko manifestowanie jej określoną techniką dużej kamery i odbitki stykowej. Pozyskiwaniem obrazu fotograficznego w najprostszy sposób. Bez wprowadzania jakichkolwiek dodatkowych „szumów”. To przyzywanie i wydobywanie na powierzchnię obrazu fotograficznego magii z głębi owego czterowymiarowego akwarium. Niejasności i zagadek zanurzonych w czasoprzestrzeni, która otacza nas wszystkich. I jeszcze jedno. O fotografach; przywołując zdanie z rozmowy z Julianem Stryjkowskim „…Mozaizm bardziej niż chrystianizm skodyfikował szczegółowo swój kanon wiary wnikając w najmniejsze szczeliny życia. Ma poniekąd cechy totalne i utożsamia religię z narodowością…” Ergo: Bogdan Konopka jest fotografem.
„…Czuć od środka. Następuje w akcie pisania szczególne przekształcenie danych bezpośrednich, by tak rzec, świadomości jako czucia siebie od środka, na wyobrażenie innych takich samych osobników, dzięki czemu mogę pisać o nich, nie tylko o sobie…” 
Wojciech Zawadzki 

Artysta jest reprezentowany przez galerię Françoise Paviot w Paryżu. http://www.paviotfoto.com 

Bogdan Konopka urodzony w 1953 roku, mieszka i pracuje w Paryżu. Fotograf, kurator i krytyk związany od roku 1994 z Pismem Artystycznym FORMAT, oraz Kwartalnikiem FOTOGRAFIA (2000-2012). Prowadził autorskie pracownie fotografii w Państwowej Wyższej Szkole Fotografii w Arles we Francji, Warszawskiej Szkole Fotografii a od roku 2006 na Formation Supérieure w Ecole de la Photographie de Vevey w Szwajcarii. Laureat Grand Prix de la Ville de Vevey w Europejskim Konkursie Fotografii w 1998 roku. W swej twórczości preferuje fotografie analogową, najchętniej wielkoformatową. Interesują go problemy związane z przeźroczystością medium i możliwości rejestracji indywidualnych aspektów przeżyć duchowych nazywanych roboczo pejzażem wewnętrznym. W swych tekstach poświęconych fotografii – a najczęściej wybranym fotografom – odnaleźć można całe spektrum dostępnych dziś technik i metod obrazowania; także tych bez aparatu czy filmu. Są one najczęściej próbą zrozumienia możliwości komunikacji międzyludzkiej poprzez obraz fotograficzny we wszystkich jego postaciach.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Fotografie Zofii Nasierowskiej w Galerii „Korytarz” !!!


Twórczość Zofii Nasierowskiej (1938 – 2011) obejmuje przede wszystkim portret. Jest autorką znanych ludzi ze świata teatru, filmu, sztuki i kultury. W latach 60 i 70 XX wieku wieku fotografowała się u niej duża część polskich artystów i intelektualistów. Wykonała portrety takich artystów jak Beata Tyszkiewicz, Krystyna Janda, Jerzy Kawalerowicz, Anna German, Roman Polański, Tadeusz Konwicki, Piotr Fronczewski, Gustaw Holoubek, Andrzej Wajda oraz wielu innych. W tym czasie jej fotografie były publikowane na dziesiątkach okładek tygodników „Film”, „Ekran”, „Zwierciadło”, „Przekrój” czy „Kobieta i Zycie”.

Wiele z tych fotografii będzie można obejrzeć na ścianach Galerii „Korytarz” w dniach 22 kwietnia – 18 maja 2016 r.

Wernisaż: 22 kwietnia 2016 r. o godz 15.30
Galeria Korytarz, ul. Bankowa 28/30

(w programie projekcja filmu p.t. „Zdjęcie u Nasierowskiej”).


poniedziałek, 21 marca 2016

Fotografie Wojciecha Miatkowskiego



ZAPRASZAMY 18.03.2016, godz. 16:00
Galeria KORYTARZ, ul. Bankowa 28/30


Tam, czyli nie Tu. Tam może być w zasięgu ręki, swojskie i nazwane. Ale może być też tajemnicą poza horyzontem, jak Atlantyda. Tam jest królestwem wyobraźni, obszarem tęsknot i marzeń, czasem obaw. Od zawsze stojąc Tu, patrzymy Tam i je wymyślamy. To szczególne, dalekie Tam może być Ameryką, Księżycem, szczęściem. Póki co, jesteśmy Tu, a słone fale morza obmywają nam stopy.

Wojciech Miatkowski - Absolwent Jeleniogórskiej Szkoły Fotografii, Jeleniogórzanin, rocznik 1970. Autor wystaw indywidualnych, pokazywanych w Jeleniej Górze, Bautzen i Wałbrzychu, uczestnik wielu wystaw zbiorowych, laureat Biennale Fotografii Górskiej. Członek Stowarzyszenia Jeleniogórska Strefa Fotografii. Zawodowo zajmuje się projektowaniem albumów fotograficznych, książek i czasopism.